4kclips / ShutterstockOrganizatorzy Wimbledonu przyznali dzikie karty do turnieju głównego, a wśród szczęśliwych beneficjentek znalazła się Maja Chwalińska. Dzięki temu 24-latka uniknie gry w kwalifikacjach i wystąpi w głównej drabince obok trzech innych Polek.
Kto otrzymał dzikie karty
Lista dzikich kart została opublikowana we wtorek. Oprócz Chwalińskiej przepustkę do głównej części turnieju otrzymało sześć reprezentantek gospodarzy. Potwierdziły się też wcześniejsze doniesienia – w grze deblowej dziką kartę przyznano Serenie i Venus Williams, sześciokrotnym zwyciężczyniom tej imprezy.
Polka uniknęła gry w kwalifikacjach, co daje jej bezpośredni awans do turnieju głównego i stwarza szansę na kolejny duży krok w karierze.
Dlaczego Chwalińska dostała dziką kartę?
Temat przyznania dzikiej karty wynika z doskonałego występu Chwalińskiej na kortach Rolanda Garrosa. 24-latka zaczęła tam od kwalifikacji, odniosła łącznie dziewięć zwycięstw i zameldowała się w finale, zwracając na siebie uwagę organizatorów i całego środowiska tenisowego.
Starania o przepustkę do Londynu prowadził Polski Związek Tenisowy, a o wsparcie apelowała też sama zawodniczka. W efekcie w głównej drabince Wimbledonu zobaczymy cztery Polki: Igę Świątek (broniącą tytułu), Maję Chwalińską, Magdę Linette i Magdalenę Fręch.
Chwalińska zajmuje obecnie 21. miejsce w rankingu WTA, co sprawi, że na Wimbledonie znajdzie się w gronie rozstawionych zawodniczek – to ważny moment w karierze 24-latki, która po udanym występie w Paryżu zaczęła pisać nowy rozdział swojej sportowej historii.
Dla Chwalińskiej będzie to drugi występ w głównej drabince Wimbledonu – pierwszym był start w 2022 roku, kiedy po przejściu kwalifikacji odpadła w drugiej rundzie.
Oglądaj mecze za darmo











