Shutterstock/oasisamuelObecne mistrzostwa świata jeszcze trwają, ale Stany Zjednoczone już publicznie deklarują chęć zorganizowania kolejnego turnieju. Podczas mundialu prezydent Donald Trump wzbudził poważne kontrowersje, przyznając, że kontaktował się z Giannim Infantinem w sprawie anulowania czerwonej kartki dla Folarina Baloguna. Według doniesień Trump jest zaangażowany w temat i chce wykorzystać bliskie relacje z szefem FIFA, aby wspierać kandydaturę USA.
Interwencja Trumpa w sprawie kartki
Donald Trump otwarcie przyznał, że dzwonił do Gianniego Infantina, domagając się odwołania czerwonej kartki dla Folarina Baloguna, którą piłkarz otrzymał w 1/8 finału przeciwko Belgii. Wywołało to poważny skandal, ale jednocześnie pokazuje zaangażowanie prezydenta w sprawy związane z turniejem.
Trump deklarował też zadowolenie z wizji organizacyjnej obecnych mistrzostw oraz z możliwości finansowych, jakie niesie ze sobą impreza, co ma być motywacją do podjęcia starań o kolejną edycję.
USA jako faworyt do organizacji MŚ 2038
Następne mistrzostwa świata w 2030 roku zaplanowano w Hiszpanii, Portugalii i Maroku, a dodatkowo mecze jako gospodarze rozegrają Argentyna, Paragwaj i Urugwaj. Z tego powodu Europa, Afryka i Azja tracą prawo do ubiegania się o organizację MŚ 2038. Oceania do tej pory nie zgłaszała podobnych ambicji, co stawia CONCACAF jako absolutnego faworyta i praktycznie jedyną realną opcję do przejęcia przygotowania turnieju.
Andrew Giuliani, który kieruje ekspercką grupą roboczą Białego Domu ds. MŚ 2026, stwierdził: "Jeśli weźmiemy pod uwagę, że te Mistrzostwa Świata (2038) mogą w pewnym momencie zostać rozszerzone do 64 drużyn, uważam, że Stany Zjednoczone mogą sobie z tym poradzić."
Mistrzostwa Świata 2026 Piłka nożna Mistrzostwa swiata Usa Mistrzostwa świata 2026
Oglądaj mecze za darmo










