Fot. Screen TVP SportLukas Podolski zabrał głos po wygranej Górnika Zabrze w finale Pucharu Polski. Doświadczony zawodnik odniósł się do ostrego faulu i czerwonej kartki otrzymanej przez Jonatana Brunesa. Zabrał również głos ws. swojej przyszłości w klubie.
Lukas Podolski o czerwonej kartce dla Jonatana Brunesa
W sobotę Górnik Zabrze sięgnął po siódmy w historii Puchar Polski. W decydującym starciu rozgrywanym na stadionie PGE Narodowy pokonał Raków Częstochowa 2:0 po golach Roberto Massimo i Maksyma Chłania. Medaliki kończyły to spotkanie w "dziesiątkę" po tym, jak Jonatan Brunes został wyrzucony z boiska. W drugiej minucie doliczonego czasu gry napastnik Rakowa brutalnie sfaulował Lukasa Podolskiego, za co od razu otrzymał bezpośrednią czerwoną kartkę. Do tego zdarzenia w rozmowie z TVP Sport odniósł się sam pokrzywdzony.
- Poczułem i powiedziałem, że po pięciu latach w końcu ktoś po faulu na Lukasie Podolskim otrzymał czerwoną kartkę, a nie na odwrót. Czasami są emocje, czasami tak to jest. Ja rozumiem to. Ważne, że na koniec zdobyliśmy Puchar i jedziemy dalej - powiedział Lukas Podolski w rozmowie z TVP Sport.
To nie było sportowe zachowanie Brunesa 👇 pic.twitter.com/upW0SdFG9R
— TVP SPORT (@sport_tvppl) May 2, 2026
40-latek został również zapytany o swoją sytuację w klubie. Czy po sezonie będzie łączyć grę w piłkę z zarządzaniem klubu, czy skupi się tylko i wyłącznie na tym drugim?
- Czekają nas jeszcze cztery kolejki w Ekstraklasie. Moje podejście jest takie, żeby cieszyć się tym triumfem dzisiaj, jutro, pojutrze, a potem mamy mecz u siebie i nie możemy do niego podejść w euforii i grać na luzie. Chcemy utrzymać to miejsce, co mamy i zobaczymy, jak się to na koniec poukłada, ale trzeba tę presje i emocje utrzymać - uniknął konkretnej odpowiedzi, dlatego że jeszcze nie wie, jaka będzie jego przyszłość.
Podolski podkreślił, że jest gotowy na to, by zarządzać Górnikiem Zabrze. Rozmowy z miastem dotyczące prywatyzacji klubu są na finiszu. Na wczorajszej konferencji prasowej Podolski podkreślił, że zostało kilka szczegółów do dogrania.
- Od kiedy tu przyszedłem, pracuję nad tym. Być może to będzie trudniejsza rola, może będzie więcej krytyków, bo dzisiaj wygraliśmy, a w przyszłym roku tego zwycięstwa nie będzie. Jestem świadomy tego, ale taki jest sport. Dzisiaj wygraliśmy, a za rok możemy przegrać. Dlatego relax, cieszyć się, a później praca - powiedział Podolski.
Dla Górnika Zabrze dzisiejsze trofeum było pierwszym od 54 lat. - Jak tu przyjechałem to paru kibicom powiedziałem, że dajcie mi od 3 do 5 lat. Ja to spróbuję jakość poukładać. Oczywiście to nie jest tylko moja zasługa. Cieszę się, że z tego, że zdobyliśmy ten puchar. Wszędzie, gdzie grałem, wygrałem puchar i to jest dla mnie piękna historia. Jak się kończy grać w piłkę i takie coś się wygra to jest niesamowite. Będę miał 41 lat. Dobrze, że przedłużyłem ten kontrakt z Górnikiem i jestem tutaj na boisku. Tego nikt już mi nie zabierze bez względu na to, co wydarzy się w kolejnych latach - powiedział Podolski.
Co dwie legendy to nie jedna! pic.twitter.com/nHGDVBY3ml
— TVP SPORT (@sport_tvppl) May 2, 2026
Puchar Polski Górnik zabrze Rakow czestochowa Puchar polski Lukas podolski Piłka nożna
Oglądaj mecze online
![Obrazek news: Oto zwycięzca finału Pucharu Polski. Czekali na to 54 lata. 2 gole wystarczyły [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fapi.mecze24.pl%2Fimg%2Fcontents%2Fmixcollage-02-may-2026-05-19-pm-359_min2.webp&w=256&q=75)











![Obrazek news: Ostatnia akcja przesądziła o wyniku meczu Legia Warszawa - Widzew Łódź [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fapi.mecze24.pl%2Fimg%2Fstatic%2Fmixcollage-14-mar-2026-12-03-pm-2605_min2.webp&w=256&q=75)
![Obrazek news: Rozmowa wychowawcza kibiców Korony Kielce z piłkarzami [ZDJĘCIE]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fapi.mecze24.pl%2Fimg%2Fstatic%2Fkorona-kielce-kibice-1-piotr-front-shutterstock_min2.webp&w=256&q=75)