To koniec! Raków Częstochowa wypisał się z wali o mistrzostwo Polski [WIDEO]

Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Obrazek newsa : To koniec! Raków Częstochowa wypisał się z wali o mistrzostwo Polski [WIDEO]Fot. Screen Canal+Sport

Już tylko dwie drużyny mają matematyczne szanse na zdobycie mistrzostwa Polski. Mowa o Lechu Poznań i Jagiellonii Białystok. Z wyścigu o tytuł w środę odpadł Raków Częstochowa, który przegrał przed własną publicznością z Jagiellonią Białystok 0:2. 

Przed meczem

W drugim zaległym meczu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy Raków Częstochowa podejmował Jagiellonię Białystok. Stawka tego spotkania była wysoka, bo przegrana w nim oznaczała wypisanie się z walki o mistrzostwo Polski.

Kontuzja piłkarza Rakowa Częstochowa

Na początku meczu inicjatywa była po stronie Jagiellonii Białystok, która już w 5. minucie przetestowała bramkarza Rakowa. Z dystansu uderzył Taras Romanczuk, ale Kacper Trelowski nie dał się zaskoczyć. W 10. minucie trener Rakowa, Dawid Kroczek, musiał dokonać pierwszej wymuszonej zmiany. Za kontuzjowanego Lamine'a Diaby'ego Fadigę wprowadził Tomasza Pieńko. Po około dziesięciu minutach Raków doszedł do głosu. W 19. minucie Jonatan Braut Brunes w tempo zagrał piłkę do będącego w biegu Bulata, a posłał przymierzył sprzed pola karnego tuż nad poprzeczką. Cztery minuty później niezłą sytuację miał Patryk Makuch. Amorim dograł do niego piłkę z lewej strony, ale ten uderzył niecelnie. 

Premierowy gol Yukiego Kobayashiego

Po słabszym momencie gry Jagiellonia złapała wiatr w żagle i utrzymywała się dłużej przy piłce, budując akcje w ataku pozycyjnym, ale nie przynosiły one efektów. Przełamanie przyszło w 34. minucie po stałym fragmencie gry. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Sergio Lozano piłkę głową do siatki skierował Yuki Kobayashi, strzelając swojego pierwszego gola dla Jagiellonii. W dalszej części gry obie drużyny miały swoje sytuację. W 42. minucie meczu drużyna Adriana Siemieńca nadziała się na kontrę. Raków przejął w środku na ich własnej połowę piłkę i dostarczył ją do Brunesa. Ten zmusił do interwencji Trelowskiego.

Druga połowa rozpoczęła się od zmasowanych ataków Rakowa Częstochowa na bramkę Jagiellonii. Raz za razem gracze Rakowa dochodzili do groźnych sytuacji. Tylko w pierwszym kwadransie oddali dziewięć strzałów, ale tylko jeden z nich był celny. W tym czasie Medaliki wypracowały oczekiwane gole (xG) na poziomie 2,21, a Jagiellonia na 0,13. Duma Podlasia dała się wyszumieć rywalom i w 63. minucie blisko podwyższenia wyniku. Po kontrze z dystansu uderzył Jesus Imaz, ale oddał niecelny strzał.

Jagiellonia Białystok dołożyła drugiego gola

Trener Rakowa w 67. minucie wzmocnił ofensywę. Na boisko wprowadził Leonardo Rochę oraz Iviego Lopeza w miejsce Patryka Makucha oraz Michaela Ameyawa. Te zmiany nie przyniosły efektów. Jagiellonia była skuteczniejsza i w 83. minucie ustaliła wynik meczu na 2:0 po golu Kajetana Szmyta. Dzięki temu "Duma Podlasia" awansowała na drugie miejsce ze stratą trzech punktów do liderującego Lecha Poznań i jako jedyna pozostała w walce o mistrzostwo Polski z Lechem Poznań. Raków z tego wyścigu się wypisał.

Sprawdź
Sprawdź
Sprawdź
Sprawdź

13.05.2026r, zaległy mecz 31. kolejka PKO BP Ekstraklasy, Częstochowa

Raków Częstochowa - Jagiellonia Białystok 0:2 (0:1)

Bramki: Kobayashi 34', Szmyt 83'

Ekstraklasa Rakow czestochowa Jagiellonia białystok Ekstraklasa Piłka nożna

Komentarze użytkowników

    Zapytaj o mecze, typy, statystyki, składy...

    Wiadomości: 0 / 3