Fot. Screen Canal+SportJuż tylko dwie drużyny mają matematyczne szanse na zdobycie mistrzostwa Polski. Mowa o Lechu Poznań i Jagiellonii Białystok. Z wyścigu o tytuł w środę odpadł Raków Częstochowa, który przegrał przed własną publicznością z Jagiellonią Białystok 0:2.
Przed meczem
W drugim zaległym meczu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy Raków Częstochowa podejmował Jagiellonię Białystok. Stawka tego spotkania była wysoka, bo przegrana w nim oznaczała wypisanie się z walki o mistrzostwo Polski.
Kontuzja piłkarza Rakowa Częstochowa
Na początku meczu inicjatywa była po stronie Jagiellonii Białystok, która już w 5. minucie przetestowała bramkarza Rakowa. Z dystansu uderzył Taras Romanczuk, ale Kacper Trelowski nie dał się zaskoczyć. W 10. minucie trener Rakowa, Dawid Kroczek, musiał dokonać pierwszej wymuszonej zmiany. Za kontuzjowanego Lamine'a Diaby'ego Fadigę wprowadził Tomasza Pieńko. Po około dziesięciu minutach Raków doszedł do głosu. W 19. minucie Jonatan Braut Brunes w tempo zagrał piłkę do będącego w biegu Bulata, a posłał przymierzył sprzed pola karnego tuż nad poprzeczką. Cztery minuty później niezłą sytuację miał Patryk Makuch. Amorim dograł do niego piłkę z lewej strony, ale ten uderzył niecelnie.
Premierowy gol Yukiego Kobayashiego
Po słabszym momencie gry Jagiellonia złapała wiatr w żagle i utrzymywała się dłużej przy piłce, budując akcje w ataku pozycyjnym, ale nie przynosiły one efektów. Przełamanie przyszło w 34. minucie po stałym fragmencie gry. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Sergio Lozano piłkę głową do siatki skierował Yuki Kobayashi, strzelając swojego pierwszego gola dla Jagiellonii. W dalszej części gry obie drużyny miały swoje sytuację. W 42. minucie meczu drużyna Adriana Siemieńca nadziała się na kontrę. Raków przejął w środku na ich własnej połowę piłkę i dostarczył ją do Brunesa. Ten zmusił do interwencji Trelowskiego.
𝐘𝐔𝐊𝐈 𝐊𝐎𝐁𝐀𝐘𝐀𝐒𝐇𝐈! ⚽💥 Jagiellonia prowadzi w Częstochowie!
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 13, 2026
📺 Transmisja: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/k0ficlXG6u
Druga połowa rozpoczęła się od zmasowanych ataków Rakowa Częstochowa na bramkę Jagiellonii. Raz za razem gracze Rakowa dochodzili do groźnych sytuacji. Tylko w pierwszym kwadransie oddali dziewięć strzałów, ale tylko jeden z nich był celny. W tym czasie Medaliki wypracowały oczekiwane gole (xG) na poziomie 2,21, a Jagiellonia na 0,13. Duma Podlasia dała się wyszumieć rywalom i w 63. minucie blisko podwyższenia wyniku. Po kontrze z dystansu uderzył Jesus Imaz, ale oddał niecelny strzał.
Jagiellonia Białystok dołożyła drugiego gola
Trener Rakowa w 67. minucie wzmocnił ofensywę. Na boisko wprowadził Leonardo Rochę oraz Iviego Lopeza w miejsce Patryka Makucha oraz Michaela Ameyawa. Te zmiany nie przyniosły efektów. Jagiellonia była skuteczniejsza i w 83. minucie ustaliła wynik meczu na 2:0 po golu Kajetana Szmyta. Dzięki temu "Duma Podlasia" awansowała na drugie miejsce ze stratą trzech punktów do liderującego Lecha Poznań i jako jedyna pozostała w walce o mistrzostwo Polski z Lechem Poznań. Raków z tego wyścigu się wypisał.
𝐊𝐀𝐉𝐄𝐓𝐀𝐍 𝐒𝐙𝐌𝐘𝐓! 🤩 Piękna akcja zakończona golem na 2:0 dla Jagiellonii! 👌
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 13, 2026
📺 Transmisja: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/d9cfUe4uxD
13.05.2026r, zaległy mecz 31. kolejka PKO BP Ekstraklasy, Częstochowa
Raków Częstochowa - Jagiellonia Białystok 0:2 (0:1)
Bramki: Kobayashi 34', Szmyt 83'
Ekstraklasa Rakow czestochowa Jagiellonia białystok Ekstraklasa Piłka nożna
Oglądaj mecze online






![Obrazek news: To koniec! Raków Częstochowa wypisał się z wali o mistrzostwo Polski [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fapi.mecze24.pl%2Fimg%2Fcontents%2Fmixcollage-13-may-2026-09-48-pm-5643_min2.webp&w=256&q=75)





