Wisła Kraków wygrała mecz w ostatniej akcji meczu. Dramat Rakowa. Trzy interwencje VAR i niewykorzystany rzut karny [WIDEO]

Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Obrazek newsa : Wisła Kraków wygrała mecz w ostatniej akcji meczu. Dramat Rakowa. Trzy interwencje VAR i niewykorzystany rzut karny [WIDEO]Fot. Screen Canal+Sport

Wisła Kraków po golu w doliczonym czasie gry Kacpra Dudy pokonała Raków Częstochowa 2:1 w 12. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Tym samym przerwała serię dwóch spotkań bez porażek. Raków Częstochowa może sobie pluć w brodę po tak fatalnej końcówce.

Przed meczem 

Raków Częstochowa rozgrywa fatalny sezon. W zeszłym tygodniu odniósł drugie zwycięstwo w PKO BP Ekstraklasie, ale mimo to zdecydował się na kolejną zmianę szkoleniowca. Dawid Szwarga został czwartym szkoleniowcem Rakowa w obecnych rozgrywkach. Wcześniej za wyniki drużyny odpowiadali Dawid Kroczek, Dawid Szulczek i Tomasz Kaczmarek. Szwarga zadebiutował w starciu z Wisłą Kraków, która ostatnio złapała zadyszkę. "Biała Gwiazda" przystępowała do sobotniej potyczki po bezbramkowym remisie z Widzewem Łódź i liczyła na przełamanie serii dwóch meczów bez zwycięstwa.

Huraganowe ataki Wisły Kraków i anulowany rzut karny

Pierwsze 20. minut należało zdecydowanie do Wisły Kraków. Gospodarze narzucili rywalom swoje warunki gry i stwarzali mnóstwo sytuacji bramkowych. Bramkarz Rakowa miał pełne ręce roboty. Najpierw zatrzymał strzał Angela Rodado, a później Juliusa Ertlthalera. W 6. minucie niecelnie uderzył Federico Duarte. Chwilę później sędzia Tomasz Kwiatkowski podyktował rzut karny dla Wisły Kraków za zagranie ręką w polu karnym Bogdana Racovita, ale zmienił swoją decyzję po obejrzeniu powtórki. Wisła dalej naciskała i praktycznie nie schodziła z połowy Rakowa.

Raków przetrwał

Kolejne próby z dystansu oddali Jakub Krzyżanowski i Federico Duarte, ale Trelowski był czujny w bramce. Raków szybko tracił piłkę. Po jednej z takich strat Ertlthaler uderzył nad poprzeczką. Raków przetrwał oblężenie bramki i przeniósł ciężar na połowę Wisły. W 28. minucie niecelny strzał zza pola karnego oddał Fran Tudor. Później tempo gry spadło. Wisła nie grała już na tak wysokiej intensywności, ale wciąż miała mecz pod kontrolą. Nie potrafiła jednak udokumentować swojej przewagi w pierwszej połowie.

Wisła na prowadzeniu

W przerwie meczu trener Dawid Szwarga dokonał podwójnej zmiany. Na boisku pojawili się Karol Struski i Mahir Emreli. Zastąpili oni Frana Tudora oraz Tomasza Pieńko. Początek drugiej połowy był spokojniejszy niż pierwsze minuty spotkania. Pierwsze ataki wyprowadziła Wisła. W 50. minucie Grujcić znalazł się w świetnej sytuacji w polu karnym, ale fatalnie uderzył. Trzy minuty później gospodarze dopięli swego. Akcja zaczęła się od straty Lamine'a Diaby'ego Fadigii. Piłka trafiła do Juliana Lelievelda, który kapitalnym podaniem obsłużył Juliusa Erlthalera, który nie dał szans Trelowskiemu.

Raków szybko się otrząsnął i pierwsze ostrzeżenie wysłał w 59. minucie, kiedy to Łubik interweniował po główne Mahira Emreliego. W 65. upiekło się Rakowowi Częstochowa. Przepisy przekroczył Bogdan Racovitan, ale na jego szczęście był spalony, który potwierdzili sędziowie z centrum VAR. W 72. minucie po dośrodkowanu z rzutu rożnego doszło do zamieszania w polu karnym Wisły, w którym najlepiej odnalazł się Lamine Diaby-Fadiga, zdobywając bramkę na 1:1. Do akcji wkroczyli jednak sędziowie z centrum VAR, którzy po kilkuminutowej analizie wycofali gola Gwinejczyka.

Raków wyrównał po rzucie karnym. Trzecia interwencja VAR

Pięć minut później znów konieczna była interwencja VAR po tym, jak polu karnym po kontakcie z Victorem Meseguerem upadł Lamine Diaby Fadiga. Arbitrzy przywołali Kwiatkowskiego do monitora, a ten podyktował rzut karny dla Rakowa. Do piłki podszedł sam poszkodowany, który wykorzystał jedenastkę, doprowadzając do wyrównania. Po zdobyciu bramki Gwinejczyk podbiegł pod sektor, gdzie zasiadali kibice Wisły Kraków, by ich sprowokować. Za swoje zachowanie otrzymał żółtą kartkę. 

Zwycięski gol Rakowa

W doliczonym czasie gry Wisła odpowiedziała, zadając zabójczy cios. Na listę strzelców wpisał się Kacper Duda. Po tym meczu Wisła zajmuje piąte miejsce w PKO BP Ekstraklasie, a Raków wciąż jest na samym dnie.

24.10.2026r, 12. kolejka PKO BP Ekstraklasy, Synerise Arena - Stadion Miejski im. Henryka Reymana (Kraków)

Wisła Kraków - Raków Częstochowa 2:1 (0:0)

Bramki: 1:0 Julius Erlthaler 53'

1:1 Lamine Diaby-Fadiga 84' (rzut karny)

2:1 Kacper Duda 90+10'

Lubisz czytać newsy na Mecze24.pl? Kliknij i dodaj nas do Preferowanych Źródeł w Google.

Ekstraklasa Ekstraklasa Piłka nożna Rakow czestochowa Wisła kraków

Komentarze użytkowników