Cosmin Iftode / ShutterstockArsenal pokonał Lille 3:0 w meczu Ligi Mistrzów, a Mikel Arteta był zadowolony z gry swojego zespołu. Trener wyjaśnił, dlaczego w przerwie dokonał potrójnej zmiany, pochwalił Mylesa Lewisa-Skelly’ego i przekazał informacje o kontuzjowanych zawodnikach. Odniósł się także do występu Bukayo Saki oraz serii 14 kolejnych zwycięstw londyńczyków w rozgrywkach.
Arteta wyjaśnił potrójną zmianę
Wszyscy trzej piłkarze, którzy weszli na boisko w przerwie, mieli udział przy trzecim golu Arsenalu. Arteta wyjaśnił, co skłoniło go do przeprowadzenia takiej zmiany.
„W pierwszej połowie mieliśmy momenty, w których docieraliśmy do bardzo groźnych pozycji. Nasza jakość techniczna nie była jednak wystarczająca, by stworzyć naprawdę niebezpieczne sytuacje, a przede wszystkim utrzymać atak. W efekcie pozwalaliśmy rywalom na przejścia do ofensywy” – powiedział trener.
„Po zmianach na konkretnych pozycjach w przerwie wzrósł nasz poziom techniczny. Atakowaliśmy przestrzenie, w których sądziliśmy, że możemy zyskać przewagę. Oglądało się to z przyjemnością. Wszystkie trzy gole były niezwykłe – ważne były współpraca, wyczucie czasu i jakość. Przy trafieniach uczestniczyło wielu zawodników, dlatego jestem bardzo zadowolony” – dodał.
To drugi kolejny mecz, w którym Arsenal zdobył bramkę tuż po tym, jak trener przygotowywał potrójną zmianę. Zapytany, czy będzie częściej decydował się na takie rozwiązanie, Arteta odpowiedział: „Od teraz będę robił to częściej”.
Hiszpan podkreślił, że nie miał wątpliwości, czy zaczekać ze zmianami. „Czułem, że to właściwy moment. Przebieg meczu i zachowanie rywala pokazywały, że w tych przestrzeniach potrzebujemy innych typów zawodników. Zasługę mają zarówno piłkarze z pierwszego składu, jak i ci, którzy weszli na boisko i pomogli stworzyć te sytuacje” – zaznaczył.
Kontuzje Zubimendiego i Hincapié
Arteta został również zapytany o długie serie podań, po których Arsenal często zdobywa bramki. Zwrócił uwagę, że wiele zależy od sposobu gry przeciwnika, ale podkreślił, że jego drużyna intensywnie pracuje nad tym elementem.
„To faza gry, z którą obecnie często się mierzymy. Zawodnicy się rozwijają, lepiej rozumieją swoje zadania i zbudowaliśmy większą chemię. Potrzebujemy tego, bo nie możemy polegać wyłącznie na innych aspektach. Musimy mieć różne narzędzia, by wygrywać mecze” – wyjaśnił szkoleniowiec.
Trener przekazał też informacje o stanie zdrowia Martina Zubimendiego i Piero Hincapié. „Zubi czuje się dużo lepiej. Piero robi postępy, ale jego uraz wygląda poważniej. Myślę, że jego powrót to kwestia tygodni, choć nie wiemy dokładnie ilu. Musimy zobaczyć, jak Zubi będzie reagował na ból i niewielki dyskomfort, gdy wróci na boisko” – powiedział.
Pochwały dla Lewisa-Skelly’ego i Saki
Myles Lewis-Skelly wrócił na pozycję lewego obrońcy i rozegrał dobry mecz. Arteta podkreślił, że zmiana roli wymagała od niego nie tylko realizacji zadań taktycznych, ale także dużego wysiłku fizycznego.
„Był znakomity. Sposób, w jaki walczył i zachowywał się na boisku, był bardzo solidny, z wyjątkiem jednej sytuacji. Właśnie tego potrzebujemy. Myles na tym poziomie ma ogromny wpływ na zespół” – ocenił trener.
Bukayo Saka wszedł z ławki rezerwowych, a następnie zdobył bramkę i zaliczył asystę. Arteta wyjaśnił, że piłkarz nie czuł się najlepiej przed spotkaniem i nie był gotowy do gry od początku.
„Bardzo się cieszę, że pomógł drużynie. Wczoraj i dziś nie czuł się najlepiej, miał pewne dolegliwości i nie był gotowy, by rozpocząć mecz. Bardzo chciał jednak wesprzeć zespół. Wszedł, kiedy było to potrzebne, i miał ogromny wpływ na grę” – powiedział szkoleniowiec.
Arteta odniósł się również do krytycznych uwag, które wcześniej kierował pod adresem Saki. „Po konferencji prasowej poszedłem do niego. Leżał na stole do masażu, więc powiedziałem: «Bukayo, właśnie cię zniszczyłem na konferencji. Powodzenia jutro». Śmiał się. Zna mnie i przyjmuje takie słowa, bo chce być najlepszą wersją siebie” – opowiedział trener.
Arsenal przed kolejnymi wyzwaniami
Zwycięstwo nad Lille było dla Arsenalu 14. z rzędu w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Arteta uznał tę serię za potwierdzenie regularności zespołu, ale zaznaczył, że utrzymanie takiego poziomu wymaga dalszej pracy.
„To pokazuje, jak konsekwentnie potrafimy grać. Nadal prezentujemy w tych rozgrywkach wysoki poziom. Jestem pewien, że możemy kontynuować tę serię, ale trzeba na to zasłużyć, bo poziom jest bardzo wysoki” – stwierdził.
Trener został także zapytany o skuteczność Noniego Madueke. Zaznaczył, że kluczowe jest stwarzanie zawodnikowi wielu okazji i doprowadzanie go do dobrych pozycji. „Będzie rozstrzygał mecze. Kilka dni temu miał naprawdę duży wkład, a dziś pomógł przy ostatnim podaniu. Chcemy doprowadzić piłkarzy do poziomu, na którym będą decydujący w każdym meczu” – powiedział.
Przed Arsenalem jest spotkanie z Nottingham Forest, a później mecz z Bayernem Monachium. Arteta podkreślił jednak, że teraz jego zespół skupia się na najbliższym wyzwaniu. „Wspaniałym wyzwaniem będzie wyjazdowy mecz z Forest. Musimy być na niego gotowi” – zapowiedział.
Liga Mistrzów Ligi zagraniczne Premier League Piłka nożna Arsenal Liga mistrzów Lille
Oglądaj mecze za darmo
Oglądaj mecze na żywo przez VPN















