Marc Marasescu / ShutterstockBayern Monachium zremisował na wyjeździe z Vikingiem 3:3, choć odrobił dwubramkową stratę i wyszedł na prowadzenie. Harry Kane zdobył dwie bramki i asystował przy trzeciej. Bawarczycy stracili jednak gola w ostatniej minucie, a wcześniej czerwoną kartkę obejrzał Michael Olise.
Kane wyrównał klubowy rekord Lewandowskiego
Bayern przegrywał już 0:2, ale odwrócił losy spotkania i prowadził 3:2. Kane trafił do siatki w dziewiątym kolejnym meczu Ligi Mistrzów, wyrównując klubowy rekord Roberta Lewandowskiego. Anglik zdobył dwa gole i zaliczył asystę przy kolejnej bramce monachijczyków.
Viking doprowadził do remisu w ostatniej minucie. Czerwoną kartkę dla Olise pokazał sędzia Kabakov. Po meczu piłkarze Bayernu wskazywali na błędy popełnione na początku spotkania jako jedną z przyczyn straty punktów.
Kompany: Czerwona kartka zmieniła wszystko
Vincent Kompany ocenił, że Bayern zagrał słabo w pierwszej połowie, ale po przerwie prezentował się znacznie lepiej. Podkreślił, że jego drużyna stworzyła okazje i odrobiła straty, a wykluczenie Olise wpłynęło na końcówkę.
„Pierwsza połowa była z naszej strony słaba. Po przerwie poradziliśmy sobie znacznie lepiej – byliśmy lepszym zespołem, stworzyliśmy okazje i odwróciliśmy wynik na 3:2. Potem czerwona kartka oczywiście wszystko zmieniła, szczególnie w ostatnich 15–20 minutach” – powiedział Kompany.
Kimmich i Laimer wskazali na błędy Bayernu
Joshua Kimmich przyznał, że Bayern popełnił zbyt wiele prostych błędów w meczu z wymagającym rywalem. Zwrócił uwagę, że drużyna straciła gola po pomyłce już w pierwszej minucie, a później pozwoliła Vikingowi zdobyć bramkę po stałym fragmencie gry.
„Jako goście dobrego zespołu popełniliśmy po prostu zbyt wiele prostych błędów. Kiedy robisz tak poważne pomyłki, zostajesz za nie ukarany. Dokładnie to się dziś stało. Popełniliśmy błąd w pierwszej minucie, podarowaliśmy rywalom stały fragment i gola. Później mieliśmy wiele okazji i z pewnością mogliśmy wyrównać” – stwierdził Kimmich.
Konrad Laimer również podkreślił, że Bayern nie powinien był stracić bramki już na początku spotkania. Zaznaczył, że Viking dobrze się bronił i czekał na swoje szanse, ale po przerwie monachijczycy pokazali, na co ich stać.
„Głupio jest stracić gola w pierwszej minucie. Zamiast tego rywale trafili po kontrataku. Viking dobrze się bronił i czekał na swoje okazje. Nie ma na to usprawiedliwienia. Atmosfera była dobra, ale myślę, że w drugiej połowie pokazaliśmy, jakim jesteśmy zespołem. Przy takim występie powinniśmy wygrać ten mecz. Ostatecznie przyjmiemy ten punkt i idziemy dalej” – powiedział Laimer.
Liga Europy Liga Mistrzów Ligi zagraniczne Piłka nożna Liga mistrzów Bayern monachium Viking Harry kane
Oglądaj mecze za darmo
Oglądaj mecze na żywo przez VPN















