Janet McIntyre / shutterstockHubert Hurkacz pokonał Tommy'ego Paula 4:6, 7:6 (5), 7:5, 6:2 i zapewnił sobie awans do 4. rundy Wimbledonu, notując przy tym aż 20 asów serwisowych. To kolejne mocne wystąpienie Polaka na trawiastych kortach po wcześniejszych zwycięstwach nad Casperem Ruudem i Sebastianem Ofnerem.
Przebieg spotkania
Mecz zaczął się po myśli Amerykanina – Tommy Paul szybko przełamał Hurkacza i wygrał pierwszego seta 6:4, dominując szczególnie przy własnym podaniu. Z czasem jednak Polak odnalazł rytm i zyskał przewagę w serwisie. Druga partia rozstrzygnęła się w tie-breaku, w którym Hurkacz po chwili nerwów zdołał odrobić straty i wygrać do 7:6 (5).
Polak zapisał na koncie aż 20 asów serwisowych, co znacząco utrudniało zadanie przeciwnikowi. Trzeci set był bardzo wyrównany – o przełamaniu zdecydował gem nr 11, po którym Hurkacz utrzymał prowadzenie i zamknął partię 7:5. W czwartej odsłonie to już Polak kontrolował grę; dłuższe wymiany i pewniejszy serwis Tommiego Paula sprawiły, że Hurkacz dopiął dzieła i wygrał 6:2.
Reakcje i co dalej
Po meczu sam zawodnik przyznał, że spodziewał się trudnej walki: „Wiedziałem, że to będzie trudna batalia i jestem bardzo szczęśliwy, że to ja gram dalej”. Wokół występu pojawiły się też pozytywne głosy z Polski – m.in. Łukasz Kubot wyraził nadzieję, że to może być przełomowy turniej dla Hurkacza.
W kolejnej rundzie Hubert Hurkacz zmierzy się z Janem-Lennardem Struffem.
Źródło: Własne / Polsat Sport
Oglądaj mecze za darmo













