Śląsk Wrocław wciąż w strefie spadkowej. Przemysław Banaszak zmarnował rzut karny [WIDEO]

Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Obrazek newsa : Śląsk Wrocław wciąż w strefie spadkowej. Przemysław Banaszak zmarnował rzut karny [WIDEO]Fot. Canal+Sport

Śląsk Wrocław w pierwszym meczu pod wodzą Toniego Golema zremisował bezbramkowo przed własną publicznością z Radomiakiem Radom w ramach 14. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Tym samym nie wykorzystał szansy na opuszczenie strefy spadkowej. W pierwszej połowie rzut karny zmarnował Przemysław Banaszak.

Przed meczem

Po poniedziałkowej porażce z Radomiakiem Radom (1:3) posadę trenera Śląska Wrocław stracił. Jego obowiązki tymczasowo przejął Toni Golem, który dotychczas pełnił rolę asystenta Simundzy. W debiucie Chorwata na ławce trenerskiej we Wrocławiu jego zespół podejmował rewelacyjny Piast Gliwice. 

Zmarnowany rzut karny Przemysława Banaszaka

Początek meczu był mocny w wykonaniu obu drużyn. Jako pierwsi zagrozili piłkarze Piasta. W 3. minucie świetną okazję miał Andreas Katsantonis, ale z bliska huknął nad poprzeczką. Cztery minuty później sędzia Przemysław Banaszak wywalczył rzut karny dla Śląska po nieumyślnym faulu Hugo Vallejo. Do jedenastki podszedł sam poszkodowany, ale uderzył fatalnie i Gasper Tratnik obronił jego strzał. - Chciałem czekać na bramkarza. Tak, ja zwykle to robię. Niestety, pojedynek wygrał bramkarz. Za lekko też uderzyłem, nie wyczekałem do końca i niestety nie strzeliłem bramki - tłumaczył się w przerwie meczu w rozmowie z Canal+Sport Przemysław Banaszak.

W dalszej części gry Piast nadawał ton wydarzeniom boiskowym. Częściej utrzymywał się na piłce i stworzył sobie kilka dogodnych sytuacji bramkowych. W 25. minucie poprzeczka po uderzeniu Ivana Limy uratowała Śląsk przed utratom bramki. Był też słupek Limy po uderzeniu ze spalonego. Śląsk właściwie już do końca pierwszej połowy nie potrafił stworzyć zagrożenia.

Po zmianie stron bliżej zdobycia bramki był Piast. Najlepszą okazję miał w 66. minucie. Po przechwycie w środku pola piłka została przetransportowana do przodu do Hugo Vallejo, który wymienił podanie z Leandro Sancą, po czym zagrał do Samuela Ntamacka, ale ten nie zdołał znaleźć drogi do siatki. Do końca meczu żaden z zespołów nie przechylił szali na swoją korzyść, a spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.

Sytuacja w tabeli ligowej

Po tym meczu Piast Gliwice jest na 6. pozycji w tabeli PKO BP Ekstraklasy, a Śląsk Wrocław pozostaje w strefie spadkowej. Do bezpiecznego miejsca traci jeden punkt.

Teraz przed oboma zespołami przerwa reprezentacyjna. Po niej Śląsk zmierzy się na wyjeździe z Pogonią Szczecin (20.11, godz. 20:30), a Piast Gliwice podejmie przed własną publicznością Koronę Kielce (20.11, godz. 18:00).

07.11.2026r, 14. kolejka PKO BP Ekstraklasy, Tarczyński Arena (Wrocław)

Śląsk Wrocław - Piast Gliwice 0:0 (0:0)

Bramki: Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń)

Lubisz czytać newsy na Mecze24.pl? Kliknij i dodaj nas do Preferowanych Źródeł w Google.

Ekstraklasa ślask wroclaw Piast gliwice Ekstraklasa Piłka nożna Przemysław Banaszak

Komentarze użytkowników