Shutterstock/DziurekW sobotę Lech Poznań stanie przed szansą na przypieczętowanie obrony tytułu mistrzowskiego. Warunkiem jest pokonanie na wyjeździe Radomiaka Radom w meczu 33. kolejki PKO BP Ekstraklasy, co nie udało się Lechowi Poznań w XXI wieku. Jak wyglądały przygotowania do tego meczu oraz sytuacja kadrowa?
Trener Lecha Poznań zabrał głos meczem o mistrzostwo Polski
Lech Poznań pozostaje niepokonany w lidze od ośmiu spotkań. Ostatnio zremisował przed własną publicznością z Arką Gdynia. W sobotę będzie chciał tę serię przedłużyć w starciu z Radomiakiem Radom i zdobyć tytuł mistrzowski. Trener Niels Frederiksen na czwartkowym briefingu prasowy został zapytany o to, czy odczuwa presję przed tym starciem.
- W takim klubie jak Lech zawsze jest presja. Dlatego jesteśmy tutaj. Prawdopodobnie jesteśmy największym klubem w Polsce i zawsze są stawia nam się duże oczekiwania. Ale nam się to podoba, bo gdyby ludzie mówili, że to nie ma znaczenia i nie obchodzi nas, to jak sobie radzicie, to ta praca nie miałaby sensu dla mnie - powiedział Niels Frederiksen.
Radomiak jest już pewny utrzymania i w zasadzie gra tylko o zajęcie jak najwyższego miejsca w tabeli PKO BP Ekstraklasy.
- Zawsze rywale wychodząc na boisko będą dążyć do tego, by wygrać. Spodziewam się, że oba nasze ostatnie mecze będą trudne i zamierzamy koncentrować się w nich tylko na sobie. Chcemy zaprezentować się w nich tak dobrze, jak tylko możliwe i sięgnąć w nich po zwycięstwa - mówił Niels Frederiksen, cytowany przez lechpoznan.pl.
Duńczyk spodziewa się innego spotkania niż przeciwko Arce - bardziej otwartego.
- Myślę, że obraz gry w sobotę będzie mocno różnił się od tego z ostatniego spotkania. Radomiak posiada wiele indywidualności w zespole i preferuje bardziej otwartą piłkę. Oczywiście, pojawią się także momenty, w których i ci przeciwnicy będą ustawieni nieco niżej, ale uważam, że to będzie bardziej otwarty mecz. Będziemy trzymać się planu, chcemy kontrolować wydarzenia na boisku, naciskać na rywala. Musimy poradzić sobie z jego jakością indywidualną - podkreślił.
Piłkarze Lecha Poznań rozpoczęli swoje przygotowania do sobotniego spotkania od środy. W poniedziałek i wtorek mieli wolne.
- Musimy pamiętać, że rozegraliśmy już w tym sezonie ponad pięćdziesiąt spotkań i zależy nam na tym, by piłkarze czuli na jego samym finiszu jak największą świeżość. Za nami pracowite, intensywne miesiące, ale wciąż potrzebujemy maksymalnego przygotowania przed nadchodzącymi wyzwaniami. Daliśmy piłkarzom dwa dni wolnego na początku tygodnia, ale później już trenowaliśmy w pełni normalnie przez cztery dni - ujawnił Niels Frederiksen, cytowany przez lechpoznan.pl.
Oni nie zagrają w meczu z Radomiakiem Radom
W meczu z Radomiakiem Radom z powodu nadmiaru żółtych kartek nie wystąpi Robert Gumny, Joao Moutinho Antonio Milić oraz Gisli Thordarson. W związku z tym w środku obrony obok Wojciecha Mońki zagra Mateusz Skrzypczak.
- Wiemy, że w sobotę nie zagra Robert Gumny, który jest zawieszony za kartki, a także kontuzjowany Antonio Milić. Podjęliśmy już decyzję, że w tym miejscu boiska wystąpi Mateusz Skrzypczak - zdradził trener Lecha.
- Nie będziemy mogli skorzystać w tym spotkaniu z Gisliego Thordarsona, João Moutinho i Antonio Milicia. Oprócz tego jednak nasza sytuacja wygląda całkiem nieźle - przyznał.
Mecz Radomiaka Radom z Lechem Poznań odbędzie się w sobotę, 16 maja, o godzinie 20:15.
Ekstraklasa Robert gumny Mateusz skrzypczak Antonio milić Joao Moutinho Gisli Thordarson Niels Frederiksen Radomiak radom Ekstraklasa
Oglądaj mecze online


![Obrazek news: To koniec! Raków Częstochowa wypisał się z wali o mistrzostwo Polski [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fapi.mecze24.pl%2Fimg%2Fcontents%2Fmixcollage-13-may-2026-09-48-pm-5643_min2.webp&w=256&q=75)







