Wielkie kontrowersje w 21. kolejce Ekstraklasy. Ekspert uderzył w sędziów. Oto drużyny poszkodowane

Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Obrazek newsa : Wielkie kontrowersje w 21. kolejce Ekstraklasy. Ekspert uderzył w sędziów. Oto drużyny poszkodowaneScreen Canal+Sport

Ekspert sędziowski Adam Lyczmański w programie Liga+ Extra odniósł się do kontrowersji sędziowskich w 21. kolejce PKO BP Ekstraklasy.

GKS Katowice - Legia Warszawa

W piątek GKS Katowice mierzył się u siebie z Legią Warszawa. W 23. minucie Patryk Kun przy wyniku 0:0 zagrał ręką w polu karnym. Sędzia Damian Sylwestrzak nie podyktował za to zagranie rzutu karnego. Adam Lyczmański uważa, że arbiter popełnił błąd. - Gdyby piłka nie trafiła w łokieć, poleciałaby dalej w pole karne. Odległość była na tyle duża, że miał czas na reakcje. Wiem, że będziemy dyskutować mocno, ale moja wycena - tak, to jest rzut karny dla GKS-u Katowice za zagranie piłki ręką - mówił ekspert Canal+Sport w programie Liga+ Extra.

Omówił również sytuację z 32. minuty, kiedy w polu karnym Ilia Szkurin zaliczył kontakt z Kacprem Tobiaszem. -  Dla mnie jest to zdarzenie za lekkie, żeby podyktować rzut karny - przyznał Lyczmański.

W 76. minucie przy wyniku 1:1 Radovan Pankov z impetem wjechał w nogi Bartosza Nowaka. Rozjemca Damian Sylwestrzak podszedł do monitora i podtrzymał swoją decyzję. Według Adama Lyczmańskiego sędzia popełnił błąd i powinien wyrzucić z boiska Pankova.

- Tak się w piłkę nie gra. Ja wyceniam faul Pankova na czerwoną kartkę i trochę dziwię się sędziemu, że widząc to zdarzenie na monitorze pozostał przy swojej pierwotnej decyzji - mówił Lyczmański.

Mecz Cracovia - Jagiellonia Białystok

Ogromne kontrowersje wzbudziła również sytuacja z meczu Cracovia - Jagiellonia Białystok. Mowa o zagraniu ręką jednego z piłkarzy Cracovii we własnym polu karnym.

Ja nie wiem, dlaczego sędzia nie podyktował rzutu karnego. To jest ta sama sytuacja co z Kunem. Czas na reakcję. Zawodnik widzi piłkę. Mało tego, piłka skozłowała przed nim. Jakaś taka próba nie chcę powiedzieć nieudolna, bo to jest zapewne bardzo dobry obrońca czy zawodnik - tłumaczył Lyczmański.

Mecz Wisła Płock - Widzew Łódź

Ekspert Canal+Sport również ocenił negatywnie trzy decyzje sędziego Patryka Gryckiewicza podczas meczu Wisły Płock z Widzewem Łódź. Zacznijmy od pierwszej z nich. W 22. minucie Wiktor Nowak lewą flanką przeprowadzał akcję. W pewnym momencie zawodnik Widzewa Łódź doskoczył do niego, a Nowak wyciągnął rękę, dotykając Marcela Krajewskiego. Obrońca Widzewa teatralnie upadł, czym nabrał sędziego liniowego oraz arbitra głównego Patryka Gryckiewicza. Otrzymał żółtą kartkę, a Widzew rzut wolny.

- Ja też nie wiem. Kompletnie nie rozumiem tej decyzji. Absolutnie, nie wiem, skąd ta żółta kartka tutaj się wzięła i zapewne jest to jeden z argumentów ku temu, żeby anulować tę kartkę zawodnikowi Wisły, ponieważ na nią nie zasłużył. Zobaczymy, wyolbrzymienie kontaktu przez zawodnika Widzewa. To było nieadekwatne do sytuacji. Nie lubimy tego typu zachować, piętnujemy je również i powiem wprost: nie przystoi tam zawodnikowi na poziomie Ekstraklasy się zachować - grzmiał Lyczmański.

Wypowiedział się również na temat zagrania piłki ręką przez Marcusa Haglinda-Sangre. Lyczmański podkreślił, że rzut karny nie należał się Widzewowi.

- Zacznę od kryteriów. Odległość piłki od ręki była bardzo bliska. Czy miał zawodnik Wisły czas na reakcję? Absolutnie nie miał. Stał tyłem do zawodnika atakującego. Co miał więcej zrobić? Jak najbardziej tak. Co miał więcej zrobić? Wyskoczył nienaturalnie czy wyskoczył tak, jak mu ciało pozwoliło? Też uważam, że tak jak ciało mu pozwoliło. Jest to zupełnie naturalny wyskok zawodnika Wisły, który zostaje nastrzelony w rękę. Ja oglądając ten mecz byłem przekonany, że Patryk Gryckiewicz odwoła tą decyzję. Widzieliśmy, jak on dyktował rzut karny. Odchodził od monitora, miał skwarzoną minę, bo ja znam tego sędziego i wiem, że nie był do końca przekonany do tej decyzji. W mojej ocenie nie jest to rzut karny. Jest to błąd sędziów Niepotrzebna interwencja VAR i niestety młody sędzia główny dał się zmobbingować ku błędnej decyzji - stwierdził.

W drugiej połowie Haglind-Sangre upadł w szesnastce po uderzeniu Lukasa Leragera. - Niezrozumiała bierność sędziów VAR. Należało zawołać Gryckiewicza. Gdyby zobaczył sytuację na monitorze, podyktowałby jedenastkę dla Wisły - ocenił Lyczmański.

Arka Gdynia - Pogoń Szczecin

"Bohaterem" kontrowersji w meczu Arki z Pogonią był Kellyn Acosta. Amerykanin w 64. minucie z impetem od tyłu wjechał wślizgiem wyprostowaną nogą w Rusyna, za co powinien zostać wyrzucony z boiska, a nie został. - Jest to gwałtowne, agresywne zachowanie - podkreślił Lyczmański.  - To jest czerwona kartka, aż mnie ciarki przeszły - podsumował.

Lyczmański ocenił również decyzję sędziego Bartosza Frankowskiego z 72. minuty, kiedy Acosta uderzył łokciem Rusyna. - On powinien opuścić boisko jak nie w tej sytuacji, to już po tej akcji. To jest nierozważny atak łokciem, druga żółta kartka - wyjaśnił.

Sprawdź
Sprawdź
Sprawdź
Sprawdź

Ekstraklasa Wideo Arka gdynia Pogoń Szczecin Cracovia Jagiellonia białystok Wisla plock Widzew łódź Gks katowice Legia warszawa Adam Lyczmański Ekstraklasa Piłka nożna

Komentarze użytkowników

    Chat ogólny

    Brak wiadomości. Bądź pierwszy!